– Na tę chwilę czekaliśmy dwa lata – mówi Michał Sitarski, nauczyciel przysposobienia obronnego w LO nr 1 im. Stanisława Staszica w Ostrowcu Świętokrzyskim. W ubiegłym tygodniu pod jego okiem licealiści połączyli się za pomocą radiostacji krótkofalarskiej z przebywającą na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) astronautką NASA Catherine Coleman.
Pierwsza próba połączenia odbyła się 18 stycznia. – Ze względu na zakłócenia nie udało się nam porozmawiać ze stacją. Musieliśmy uzbroić się w cierpliwość, ale ta porażka jeszcze bardziej nas zmotywowała i – co mnie bardzo ucieszyło – zainteresowanie naszym projektem z dnia na dzień znacznie wzrosło – opowiada Sitarski.
W ostatnią środę w jednej z sal liceum zgromadziła się ponadstuosobowa publiczność. Wszyscy w napięciu czekali, aż lecąca ponad 300 kilometrów nad Ziemią stacja znajdzie się w zasięgu anteny ustawionej na dachu szkoły. Stało się to punktualnie o godz. 8.36. W głośniku radiostacji licealiści usłyszeli głos Coleman. – Byliśmy pod takim wrażeniem, że myśleliśmy wyłącznie o tym, by nie zerwało się połączenie – mówi Sitarski, który koordynował przebieg ośmiominutowej rozmowy.
fragment artykułu z RZECZYPOSPOLITEJ 31.01.2011r

Uczniowie zadawali astronautce pytania (wcześniej zaakceptowane przez NASA).
Licealistów interesowało m.in. to, czy astronauci na stacji doświadczyli zjawiska burzy słonecznej (eksplozje, do których dochodzi w atmosferze Słońca) oraz jak wygląda życie bez grawitacji. – Choć odpowiedzi bez trudu można odnaleźć w Internecie, dla nas liczyło się to, że dostaliśmy te informacje z pierwszej ręki – wyjaśnia Sylwia Czajka, jedna z autorek pytań do Coleman.
– To była niesamowita przygoda – wspomina Paula Sałapa, uczennica III klasy, która brała udział w przygotowaniach do połączenia. – I fantastyczne przeżycie – wtrąca Rafał Frączek, także uczestniczący w projekcie.
Nawiązanie łączności ze stacją kosmiczną było zwieńczeniem udziału w międzynarodowym programie edukacyjnym ARISS, którego celem jest popularyzacja astronautyki wśród młodzieży szkolnej. Aby do niego przystąpić, placówka musi spełnić wymagania sprzętowe: dysponować dwiema radiostacjami, systemem antenowym, rotorem, który sterowany za pośrednictwem odpowiedniego oprogramowania ustawia antenę w kierunku stacji kosmicznej, oraz wzmacniaczem mocy sygnału radiowego. W Ostrowcu Świętokrzyskim udało się zgromadzić sprzęt dzięki pomocy miejscowego klubu krótkofalarskiego SP7POS, do którego należy Michał Sitarski.
– Widząc zaangażowanie nauczyciela i zainteresowanie uczniów, na potrzeby tego projektu kupiliśmy rotor – mówi Grażyna Kałamaga, dyrektor szkoły.
Wkrótce w szkole ma powstać filia klubu krótkofalarskiego, a jednym z kolejnych wyzwań będą połączenia z Antarktydą, Spitsbergenem i Brazylią.
Grażyna Kałamaga nie ukrywa dumy z osiągnięcia swoich podopiecznych. – Cieszę się, że mamy nauczycieli, którzy łączą pasję z nauką młodzieży, oraz uczniów, którzy nie boją się takich spektakularnych wyzwań – mówi dyrektor liceum. – Dzisiaj dzięki powszechnie dostępnemu Internetowi każdy może się połączyć z dowolnym miejscem na Ziemi. Rozmowy z kosmosem nie doświadcza się na co dzień.
– Takie wydarzenia to dowód na to, że kosmos jest na wyciągnięcie ręki – uważa Krystian Górski, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Astronautycznego, który prawie siedem lat temu jako pierwszy w Polsce łączył się za pomocą radiostacji z ISS.
Do tej pory Polakom udało się nawiązać trzy połączenia w ramach programu ARISS. W kolejce szkół z całego świata czekają też radioamatorzy z Zespołu Szkół Technicznych w Kole (Wielkopolska). – Liczymy, że uda nam się doprowadzić do łączności z ISS w pierwszej połowie przyszłego roku – mówi Armand Budzianowski, który koordynuje przygotowania uczniów z Koła.
